IN VITRO

Na tym portalu dowiesz się wszystkiego na temat pozaustrojowego zapłodnienia in vitro. Informujemy o wszystkich aspektach i niuansach, rozważamy kwestie etyczne, prowadzimy krok po kroku przez kwestie techniczne oraz wyjaśniamy wszelkie wątpliwości. Szukasz konkretnych informacji na temat in vitro? Tylko u nas teksty konsultowane z lekarzami, etykami oraz naukowcami.

Metoda in vitro stała się bardzo popularna, bo przez wiele par wciąż jest uważana za ostatnią deskę ratunku w kwestii spłodzenia potomstwa. Wskazania do in vitro mogą być różne, ale zazwyczaj lekarze przekonują, że ta metoda to ostateczność. Nie jest to bowiem bezinwazyjny zabieg, a terapia hormonalna nie pozostaje bez wpływu na organizm kobiety. Warto też pamiętać, że zapłodnienie in vitro jest również drogie. Jego całkowity koszt liczony jest w dziesiątkach tysięcy złotych, a nie każdy ma szansę na refundację, która zresztą wciąż jest krytykowana przez część polityków. Ma to niebagatelne znaczenie ze względu na fakt, że do zapłodnienia nie wystarcza jeden zabieg. Często koniecznością jest ich kilka.

Nieuleczalna bezpłodność

invitro bezplodnoscMetodę in vitro poleca się przede wszystkim parom, które mają stwierdzoną niepłodność niemożliwą do wyleczenia. Zdarzają się również sytuacje, że kobieta jest bezpłodna, a współczesna medycyna nie pozwala na wykrycie tego przyczyn. U kobiet spotyka się np. brak jajowodów lub ich niedrożność, zaburzenia funkcjonowania jajników, a także silne zakłócenia gospodarki hormonalnej organizmu oraz endometriozę – chorobę wiążącą się z nieprawidłowościami w występowaniu błony śluzowej macicy. In vitro stosuje się również w przypadku złej jakości nasienia u mężczyzny. Metodę in vitro zaleca się także wtedy, gdy partner jest nosicielem wirusa HIV lub HCV, lub gdy kobieta zaczyna leczenie nowotworu.

Zapłodnienie in vitro

in vitroSam zabieg zapłodnienia in vitro przebiega w sposób dość prosty. Komórki jajowe pobierane od kobiety są zapładniane poza jej organizmem, a po kilku dniach dwa najsilniejsze zarodki przenoszone są do organizmu matki. Nie zawsze jednak zapłodnienie jest skuteczne. Można to ocenić po ok. miesiącu. Potem i tak nadal trzeba przyjmować hormony, by ciążę utrzymać.

Stosunkowo często zdarza się, że organizm kobiety przyjmuje oba embriony, więc w wyniku in vitro mogą urodzić się bliźniaki. Mimo tego skuteczność metody in vitro wcale nie jest duża. Zaledwie ok. 15-20% przeprowadzonych prób zapłodnienia in vitro kończy się sukcesem. Zdecydowana większość osób przechodzi więc ten proces wielokrotnie, co jest dużym obciążeniem fizycznym i psychicznym dla kobiety. Otrzymuje ona bowiem w tym czasie zastrzyki hormonalne, a zabieg przechodzi kilkakrotnie.

Hormony przy in vitro

Leki hormonalne stosuje się w celu pobudzenie jajeczkowania. Lekarze muszą bowiem pobrać więcej, niż jedną komórkę jajową, by była większa szansa na udany zabieg in vitro. Hormony podawane są w formie zastrzyków podskórnych lub domięśniowych. Jednak zawsze ingerencja hormonalna w organizm, nawet niewielka, może spowodować powikłania przy in vitro. Do najmniej groźnych należy zatrzymanie wody w organizmie czy niewielkie zwiększenie masy ciała, ale zdarzają się też mdłości, biegunka, bóle piersi, wahania nastroju, ból głowy, ogarniające cały organizm zmęczenie i otępienie.

Przechowywanie zarodków

Sporo kontrowersji budzi przechowywanie zarodków do in vitro. Pobiera się je bowiem nie tylko przed samym zabiegiem, ale również w sytuacji, gdy np. kobieta leczy się onkologicznie, a po zakończonej terapii chciałaby posiadać potomstwo. Na przechowanie zarodków decydują się także kobiety, które chcą urodzić dziecko, gdy będą starsze, kiedy zapewnią sobie status materialny i zawodowy, który – ich zdaniem – pozwoli na to, by mieć potomstwo.

Krioprezerwacja zarodków to przechowywanie ich w temperaturze -196 stopni Celsjusza. Pozwala to na powstrzymanie wszelkich zmian w komórkach, w tym zatrzymanie ich starzenia. Nie zawsze jest to jednak metoda skuteczna. Powstający w komórce kryształek lodu może ją całkowicie uszkodzić. Udaje się to już jednak rozwiązać, stosując tzw. krioprotektanty, które obniżają temperaturę zamarzania, zwiększając jednocześnie lepkość. Dzięki temu komórki mogą pozostać zamrożone w pojemniku z ciekłym azotem nawet przez 13 lat.

invitro

Nie tylko in vitro

Metoda in vitro bez wątpienia jest jedną z najbardziej znanych i medialnych, ale są także inne skuteczne metody sztucznego zapłodnienia. Jedną z nich jest metoda in vivo, która polega na wprowadzeniu samego nasienia do dróg rodnych kobiety. W przypadku innych metod, zapłodniona komórka jeszcze przed podziałem (metoda GIFT) lub zygota (metoda ZIFT) zostaje umieszczona w jajowodzie.

Metoda in vitro ma bowiem zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Rozważamy więc wszystkie argumenty za i przeciw in vitro. Bezsprzecznie można za jej pomocą zaradzić problemowi niepłodności, ale sam zabieg jest drogi. Zwolennicy podkreślają jednak, że każdy ma prawo do posiadania potomstwa, więc nawet jeśli nie stać go na zabieg, to państwo powinno mu go zrefundować. Przeciwnicy podnoszą jednak, że przy tej metodzie często zdarzają się poronienia, których następstwem są problemy emocjonalne oraz etyczne. Niektórzy twierdzą nawet, że in vitro to przestępstwo, bo do życia powołanych zostaje więcej embrionów, które później zostają uśpione. Właśnie z tego powodu stosunek Kościoła do in vitro jest jednoznaczny. Publikacja „Donum vitae” podkreśla, że dziecko nie jest „czymś”, co się należy rodzicom, przedmiotem, który mogą pożądać. Dlatego Kościół katolicki sprzeciwia się nie tylko refundacji in vitro z budżetu państwa, ale jest całkowicie przeciwny stosowaniu tej metody w ogóle. Prześledź in vitro krok po kroku i sam wyrób sobie własne zdanie na ten temat.

6 replies on “IN VITRO”

  1. normals pisze:

    Najbardziej mnie denerwuje, że co się zmieni władza, to każdy kombinuje przy in vitro. Zamiast zająć się gospodarką i reformami służby zdrowia, emerytur i innych rzeczy, które dotyczą KAŻDEGO obywatela, to babrają się w pierdoły – tak, bez urazy: pierdoły – które nie dotyczą nawet jednego procenta osób. I potem jest lament, jakby to był najważniejszy problem Polaków, tak jak i związki homoseksualne, bo to drugi dyżurny temat tak bardzo istotny przecież.

  2. fikakowo pisze:

    W Trójmieście każdy lekarz powiedział mi wprost: bez 40 tysiaków w ogóle niech pani nie próbuje. Za pierwszym razem in vitro nie wychodzi praktycznie nigdy, najczęściej udaje się zapłodnienie utrzymać po trzecim, albo czwartym zabiegu. Bez refundacji normalny człowiek nie ma szans na in vitro. CHyba, że od lat na to oszczędzał.

    • Mieszczuch pisze:

      No bo taka jest prawda. Większość zabiegów in vitro się nie udaje, więc trzeba mieć zapas gotówki, bo przecież nie zrezygnujesz po pierwszym razie.

  3. Asia pisze:

    Ciekawe, że nikt nie mówi o zagrożeniach dotyczących in vitro. Przecież tak długotrwałe leczenie hormonalne nie może pozostać bez wpływu na zdrowie matki. A badań na dzieciach też nikt nie przeprowadzał i tak naprawdę nie wiadomo jakie konsekwencje niesie to na dłuższą metę. To tak samo jak ze szczepionkami – jest szczepionka na HPV, a nikt nie wie czy działa, bo stosuje się ją od kilku lat u nastolatek a rak szyjki macicy rozwija się po trzydziestce. I co? I nic, lekarze są PEWNI, że działa. Ciekawe za ile!

  4. Mark pisze:

    Zarodki zamrożone na 13 lat? Nie bądźcie śmieszni, przecież po takim czasie nie ma szans żeby komórka nie ulegała uszkodzeniom. I jest to bardzo częste o czym lekarze doskonale wiedzą i przed czym przestrzegają. Ale jak się Klient (czytaj: głupia baba) uprze, bo chce mieć in vitro jak zrobi karierę w korpo i zaliczy sześć awansów poziomych, to każdy lekarz się zgodzi. Za każdy rok w przechowalni przecież zapłaci, a większość z nich po 5 latach i tak już dziecka nie chce mieć, więc czysty biznes.

  5. Kulawy pies pisze:

    Metoda in vitro jest zdecydowanie przereklamowana. Rozumiem, że to często jedyna droga dla wielu par, które nie mogą mieć dziecka, ale jest to sposób tak nieskuteczny, że aż śmiech mnie ogarnia, że ktoś to jeszcze nazywa medycyną. Skuteczność jak u szamana – może się uda, a może nie uda, a w większości przypadków się nie udaje, tylko, że są tuszowane i tak często się o nich nie mówi. A w mediach to już wcale, bo o in vitro nie można złego słowa powiedzieć tak jak o homoseksualistach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *